Julka_15

  • Dokumenty14 448
  • Odsłony796 265
  • Obserwuję650
  • Rozmiar dokumentów20.3 GB
  • Ilość pobrań400 644

Megan March - Dirty Billionaire ( Brudny miliarder) PL

Dodano: 12 miesiące temu
R E K L A M A

Informacje o dokumencie

Dodano: 12 miesiące temu
Rozmiar :1.6 MB
Rozszerzenie:pdf
Odsłony:1,559
Pobrania:770

Megan March - Dirty Billionaire ( Brudny miliarder) PL.pdf

Julka_15 Alfabetycznie literatura różna- romanse, rom.hist,powieści, krymi M-N
Użytkownik Julka_15 wgrał ten materiał 12 miesiące temu. Od tego czasu zobaczyło go już 1,559 osób, 770 z nich pobrało dokument.

Komentarze i opinie (2)

Julka_15• 2 miesiące temu

przykro mi ale nie mam

Gość • 2 miesiące temu

Witam masz może trzecia cześć ?

Transkrypt ( 25 z dostępnych 142 stron)

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 1 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Rozdział 1 Holly GWIAZDA MUZYKI COUNTRY, JC HUGHES, PRZYŁAPANY MIĘDZY KUTASEM A KOWADŁEM Jak zamierza wyjaśnić całą sytuację swojej dziewczynie, Holly Wix i swoim fanom? - Co za niewierny sukinsyn… - syknęłam pod nosem, patrząc na nagłówek – i kompromitujące zdjęcie, które zostało do niego dołączone – w żywych kolorach na pierwszej stronie plotkarskiego szmatławca, równiutko rozłożonego na półce w moim supermarkecie. Już drugi raz w tym miesiącu pokazywano zdjęcie mojego „chłopaka”, w ramionach innej kobiety, tylko że tym razem miała przymocowane na sobie gigantyczne czarne dildo.1 Brzegi papieru pomarszczyły się pod wpływem mojego mocnego uścisku, a ja walczyłam ze sobą, by nie podrzeć gazety na drobne kawałki, a potem każdej jej kopii leżącej przede mną na półce. Ten koleś zniszczy mi karierę, zanim zdążyła się tak naprawdę rozpocząć. Tylko rok, mówili. Jeden rok trwania w tym żarcie w postaci „związku” i nauczę się, jak działa ta muzyczna machina, będę ustawiona w świecie muzyki country. Osądzajcie mnie jak chcecie za to, że się zgodziłam, ale kiedy twoja nowa wytwórnia płytowa umieszcza coś takiego w kontrakcie, przy pomocy którego wyjedziesz z prowincjonalnego miasteczka, z którego zawsze chciałaś uciec, nie zadajesz dodatkowych pytań. Po prostu podpisujesz w miejscu wykropkowanej linii. Tyle tylko, że chłodna rzeczywistość czasami daje ci w twarz i robi to, kiedy stoisz w kolejce do warzywniaka. Co się stanie, kiedy w końcu przyłapią JC z facetem? Jego 1 Okej, nie powiem, robi się ciekawie…. Wszystkie tłumaczenia w całości należą do autorów książek jako ich prawa autorskie, tłumaczenie jest tylko i wyłącznie materiałem marketingowym służącym do promocji twórczości danego autora. Ponadto wszystkie tłumaczenia nie służą uzyskiwaniu korzyści materialnych, a co za tym idzie każda osoba, wykorzystująca treść tłumaczenia w celu innym niż marketingowym,łamie prawo.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 2 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 3 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness nawyk do grania w obu drużynach, z preferowaniem mężczyzn, stanie się najgorzej utrzymywanym sekretem w Nashville. Jestem Holly Wix, zwyciężczyni telewizyjnego talent-show, które zrobiło ze mnie gwiazdę i zostałam wybrana przez wytwórnię płytową, by wpłynąć korzystnie na niegdyś imponującą, lecz obecnie podupadającą karierę JC. Na początku, kiedy wpisali to do mojego kontraktu, nie wydawało mi się to czymś wielkim. Która naiwna dziewczyna nie byłaby podekscytowana perspektywą łączenia jej nazwiska z gwiazdą country? Zamiast biletu do sławy, którego się naiwnie spodziewałam, stałam się obiektem każdego żartu w przemyśle muzycznym i stało się to szybciej niż faceci zdążyliby wydać swoją wypłatę na piwo i zdrapki. Lecz mam tylko jedną szansę, by moja wymarzona kariera stała się rzeczywistością i szczerze mówiąc nie ma niczego, czego bym nie zrobiła, by ją ocalić. Więc ta sytuacja z JC musiała zostać załagodzona, zanim wszystko wymknie się spod kontroli. Naciągając czapkę z daszkiem niżej na oczy, rozejrzałam się dookoła czy ktokolwiek zauważył, że kręcę się nerwowo w kolejce. Kobieta stojąca za mną chrząknęła niepewnie, wyjmując okulary słoneczne z buzi swojego dziecka. Cholera. To chrząknięcie było skierowane do mnie, nie do bezzębnego, niebieskookiego i uśmiechającego się dziecka. Z zaskoczeniem jednak stwierdziłam, że wyraz jej twarzy pełen jest współczucia, a nie złości. - Faceci to dupki, prawda? A kiedy są sławni, są jeszcze większymi dupkami. – Uśmiechnęłam się słabo, a ona kontynuowała. – Nie wierz we wszystko, co czytasz w gazetach kochanie. Zawsze w 95 procentach to, co piszą jest gównem wyssanym z palca. Najprawdopodobniej przy użyciu Photoshopa. Jeśli ten koleś naprawdę cię zdradza, to powinien go zbadać psychiatra. Zerkając na nią dostrzegłam, że mimo mojej czapeczki, okularów, braku makijażu i niskiego poziomu sławy, jakoś mnie rozpoznała. Zmusiłam się do uśmiechu, który jednak był fałszywy i niezręczny. - Z jakiegoś powodu nazywają to plotkarskim szmatławcem, prawda? – odpowiedziałam, próbując wpleść nieco humoru do swojego głosu. Kiwnęła głową i wskazała na sześć butelek wina w swoim wózku. – To prawdopodobnie zabrzmi dziwnie i może nieco bezczelnie, ale wyglądasz na kogoś, komu przyda się porządny drink i ktoś, komu będziesz się mogła zwierzyć.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 4 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Zwierzyć się obcej osobie w warzywniaku? To byłoby szaleństwo, nie wspominając o tym, że niebezpieczne. Gdybym tak zrobiła, wersja historii pod tytułem „ona powiedziała, że” jutro wylądowałaby we wszystkich gazetach, a wytwórnia by mnie zabiła – bolesna śmierć za naruszenie kontraktu i wykluczenie z przemysłu muzycznego. Wykorzystałam swoje możliwości za pierwszym razem, kiedy zdjęcie JC pojawiło się w gazetach. Wmaszerowałam do biura Homegrown Records i oświadczyłam, że ich pakt z diabłem nie był tego wart i że nie pomogę karierze JC kosztem swojej własnej. Ich odpowiedź? Jeśli natychmiast się nie odwrócę i nie wymaszeruję z biura z uśmiechem na ustach przyklejonym do twarzy, odwołają moją trasę koncertową i wyląduję w punkcie wyjścia, kiedy nie miałam żadnej szansy na stanie się kimś. Walczyłabym o swoją karierę w każdej sytuacji, ale gdy stanęłam przed groźbą jej utraty, cóż, ze wstydem muszę przyznać, że się wycofałam i zaczęłam tańczyć tak, jak zagrała wytwórnia. Dostajesz tylko jedną szansę na spełnienie swoich marzeń. Nie było to coś, co chciałam od tak sobie odpuścić… nie ważne jak bardzo miała ucierpieć na tym moja duma. Co z kolei przypominało mi o plotkarskim szmatławcu i kobiecie stojącej przede mną. Między nami pojawiła się niezręczna cisza, kiedy tak stałyśmy w kolejce, a w mojej głowie przewijały się różne scenariusze odpowiedzi, jakiej mogłabym jej udzielić. W końcu uśmiechnęła się, a w wyrazie jej twarzy było coś, co przypominało zrozumienie. - Wiem co sobie myślisz – nie możesz nikomu opowiedzieć swojej wersji tej historii. To zbyt ryzykowne. – Uniosła lewą dłoń, a na jej palcu błysnął ogromny kamień. – Ale ja nie jestem kimkolwiek. Też byłam na pierwszych stronach tabloidów i doskonale wiem, że to jest do dupy. Po dziesięciu talach małżeństwa z największym zreformowanym kobieciarzem w przemyśle muzycznym, nic z tych rzeczy nie jest mi obce. Na dodatek nigdy nie wyparłam się solidarności jajników. Moje spojrzenie powędrowało od wielkiego pierścionka do jej twarzy. Przyglądając się uważnie jej rysom bez makijażu, w końcu coś zaskoczyło. – Jesteś Tana Vines. Tana Vines około dziesięć lat temu została wybrana Najlepszym Artystą Country Roku, jej mąż został wybrany jako Najlepszy Wykonawca cztery, może pięć razy, w tamtym okresie. Byli legendami muzyki country. Wyciągnęła do mnie dłoń, a ja nią potrząsnęłam, działając czysto instynktownie. - Tak, to ja – odpowiedziała. – Miło mi cię poznać, Holly Wix. *****

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 5 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Dwie butelki wina później, Tana i ja leżałyśmy na leżakach przy jej basenie. Za strzeżonymi bramami, w obecności kogoś, kogo słuchałam będąc jeszcze w liceum, w końcu miałam szansę, by wyrzucić z siebie całe gówno, które wypełniało moją głowę od miesięcy. - Pół roku? To szmat czasu do radzenia sobie z tym całym zachowaniem JC. Nie wspominając już o tym, że nie możesz się z nikim bzykać. Dobry Boże, dziewczyno. Nie tęsknisz za jakimś kutasem? – zapytała Tana. Zachichotałam z zakłopotaniem. – Um, chyba byłam zbyt zajęta nauką działania tej całej muzycznej machiny. - Cóż, cholera. Ja tęskniłabym za kutasem. Potrząsnęłam głową. – Nie chcę robić czegoś, co zagroziłoby mojej pozycji w wytwórni. Mam dziwne przeczucie, że gdyby moje zdjęcie, podobne do zdjęcia JC, wylądowało w gazecie, to podwójne standardy zadziałałyby tak szybko, że nie zdążyłabym krzyknąć „Bingo!”. Tana przewróciła się na bok i spojrzała na mnie. – To prawdopodobnie prawda, ale nie oznacza to, że to sprawiedliwe. Jedynym powodem, dla którego kryją jego tyłek jest to, że ma półkę zapełnioną nagrodami sprzed pięciu lat i z powodu pieniędzy, jakie w niego zainwestowali. Ty jesteś za to idealną osobą do poprawy wizerunku. Ale masz rację – jeśli przekroczysz pewną granicę, staniesz się zbędna. Już wcześniej patrzyłam na Tanę, jak na idolkę, ale teraz musiałam przyznać, że trochę mnie zauroczyła. Nie ubierała niczego w piękne słówka, a to było dosyć odświeżające w świecie, w którym ludzie mówią jedno, a mają na myśli coś zupełnie innego. - Kto jest zbędny? Nad basenem rozległ się jakiś głęboki głos i do środka wkroczył Mick Vines. Mężczyzna – żywa legenda country – uniósł jedną z pustych butelek stojących między nami na stoliku. – I niech to cholera Tana. Szukam cię od pół godziny. - Gemma wiedziała gdzie jestem. – Gemma, jak się dowiedziałam, była nianią, która mieszkała razem z Mickiem i Taną. Tana usiadła, a Mick postawił butelkę i pochylił się, żeby wycisnąć pocałunek na jej ustach. - No i proszę. Właśnie tego szukałem. Odrobiny słodyczy. Odwróciłam głowę, kiedy Tana zarzuciła mu ręce na szyję i przyciągnęła do kolejnego pocałunku, tym razem nie tak niewinnego. Nie wydawało się jej obchodzić, że

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 6 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness przeszkadzam im w ich intymnym momencie. A był to moment, przez który jeszcze bardziej pragnęłam nie być zatopiona po szyję w tym całym bagnie. Nie żebym szukała tego, co mają oni – bo naprawdę tak nie było. Nie szukałam czegoś w typie i-żyli-długo-i-szczęśliwie przez kolejnych pięć lub dziesięć lat. Byłam na to za młoda i skupiona na swojej karierze, czyli dokładnie na tym, na czym powinnam, stojąc u progu spełnienia swojego marzenia, które miałam odkąd skończyłam dziesięć lat. Lecz nawet na tym progu byłam tylko marionetką, a za wszystkie sznurki pociągała wytwórnia. Minęło pół roku, a ja już miałam dość bycia sterowaną w kierunku, który pasował tylko i wyłącznie im. Co mogłabym osiągnąć gdybym tylko była w stanie przeciąć te więzy i stanąć samodzielnie na nogach? Tyle tylko, że ich przecięcie oznaczałoby poświęcenie wszystkiego, co już osiągnęłam, a to nie wchodziło w grę. Mick ponownie się wyprostował i w końcu mnie zauważył. – Kochanie, kim jest nasz gość? To, że mnie nie rozpoznał, nie było dla mnie jakąś wielką niespodzianką, nie większą niż to, że poznała mnie Tana. Szczerze mówiąc w przemyśle muzycznym nadal byłam nikim. Urabiam sobie ręce po łokcie, żeby być kimś, mam swoich fanów, ale dla kogoś pokroju Micka Vinesa zawsze będę nikim. Uśmiechnęłam się i wyciągnęłam dłoń. – Holly Wix. Zmrużył oczy i potrząsnął moją dłonią. – Słyszałem gdzieś twoje nazwisko. Dlaczego je słyszałem? Byłam zaskoczona, że w ogóle obiło się mu to o uszy. Mój żołądek zawiązał się w supeł, a do akcji wkroczyła Tana, ratując mnie przed wydukaniem jakiegoś wyjaśnienia. - Ja i Holly zaczęłyśmy rozmawiać w kolejce do kasy o tym, jak to jest do dupy, gdy pokazują cię na pierwszych stronach szmatławców. Mick zmarszczył brwi, zanim w jego oczach coś błysnęło. – Wix. To ty jesteś tą gorącą laską, z którą ostatnio prowadza się JC Hughes. Skrzywiłam się na ten opis, bo nie chciałam, żeby ludzie zapamiętali mnie właśnie w ten sposób. Ale tak właśnie się dzieje, kiedy podpisujesz kontrakt z diabłem.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 7 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Tana uderzyła go w udo ze swojego miejsca. – Na dodatek jeździ w trasy koncertowe z Boonem Thrasherem, bo jest najgorętszym nowym talentem od czasów Carrie i Mirandy.2 Jej stanowcze stwierdzenie sprawiło, że supeł w moim brzuchu nieco się rozluźnił i poczułam dumę. Mick kiwał się na piętach swoich czarnych skórzanych butów. – Jeszcze nie słyszałem, jak śpiewa, ale z pewnością widziałem jej zdjęcie. Skrzywiłam się, duma uleciała. - I na tym właśnie polega problem. Wytwórnia zapędziła ją w kozi róg i ta cała sprawa z JC to był ich warunek. Ona nie ma tu nic do gadania – wyjaśniła Tana. Mick uważnie mi się przyglądał. – Z kim podpisałaś kontrakt? - Homegrown. Wybrali mnie zaraz po tym, jak wygrałam program Country Dreams. - Ach. – Mick kiwnął głową dwa razy. – Teraz już wiem, gdzie pierwszy raz o tobie usłyszałem. I pewnie po swojej wygranej podpisałaś cyrograf, żeby zdobyć swój ‘kontrakt opiewający na miliony dolarów’. To nawet nie było pytanie. Mick doskonale wiedział, jakie są zasady tej gry. - Miałam do wyboru to, albo pracę w kręgielni w Kentucky i zrezygnowanie ze swojej szansy. Przynajmniej doprowadziło mnie to do Nashville. Uniósł dłoń. – Nie musisz się tłumaczyć. Nie osądzam cię. Każdy z nas wybiera taką drogę, która pozwoli mu to dotrzeć, ale to jednocześnie oznacza poniesienie konsekwencji. Na jak długo utknęłaś z tym gównem JC? Podejrzewam, że musisz to znosić i się z nim pokazywać z uśmiechem na twarzy, żeby poprawić jego wizerunek i prasę. Poza tym, każdy z nas wie, że już od ponad kilku lat balansuje na granicy muzycznej emerytury. Bum. Mick naprawdę znał zasady tej gry. Wygląda na to, że nie można mieszkać w Nashville tak długo, jak on i nie poznać wszystkich niebezpieczeństw. - Pół roku – powiedziała Tana. – Na dodatek to zupełnie nie wygląda tak, jak wtedy, kiedy nasi menagerzy nas spiknęli. JC zupełnie nie interesuje się tym, czy ucierpi kariera Holly. Odwróciłam głowę i spojrzałam na Tanę. – Nie wiedziałam, że wy… - Zerknęłam na Micka. – Poważnie? Wasz związek zaczął się, jako gra pod publikę? 2 Chodzi tu o gwiazdy muzyki country: Carrie Underwood i Mirandę Lambert 

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 8 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness  Tana się roześmiała. – Oczywiście, że tak. Myślisz, że jakim cudem zaczęłam się spotykać z męską dziwką? Potrzebowałam akceptacji środowiska muzycznego, a on przyciągał złą prasę, bo spał ze wszystkim, co miało cycki. - Jezu, kochanie. To prehistoria – poza tym trzymaliśmy to gówno w tajemnicy nie bez powodu. - Po prostu mówię, że czasami taki sposób działa – odpowiedziała Tana. Mick potrząsnął głową. – Wróćmy do tematu rozmowy. – Spoglądając na mnie, kontynuował. – Możesz być skończona, jeśli przez kolejne sześć miesięcy JC będzie się tak zachowywał. Teraz masz ludzi po swojej stronie, ale jeśli nadal będziesz się potulnie na to zgadzać, wyjdziesz na idiotkę. Tana ponownie uderzyła go w udo. – Nie pomagasz. Jej mąż sięgnął w dół i chwycił ją za rękę. – Przestań kobieto, inaczej wieczorem dostaniesz jeszcze mocniejsze klapsy. Twarz Tany zrobiła się czerwona, a ja zdecydowałam, że nie będę się zastanawiać, o czym dokładnie mówili.3 Mick puścił jej rękę i chwycił magazyn, który leżał między butelkami wina. – To jest ten szmatławiec z niewiernym kutasem? Kręcąc głową Tana wyrwała mu ją z ręki. – Nie, to jest gazeta z gorącym kutasem- milionerem, za którego wyjdę, jeśli zdecydujesz się mnie zostawić dla jakiejś gwiazdki country. Kątem oka zauważyłam okładkę. Był to egzemplarz Forbes’a, a na okładce był niedorzecznie przystojny ciemnowłosy mężczyzna. Nagłówek głosił: CREIGHTON KARAS MIAŻDŻY KONKURENCJĘ. - O czym ty mówisz kobieto? Zakopałabyś mnie w ogródku, gdybym tylko spojrzał na inną kobietę – mruknął Mick. Dźwięczny śmiech Tany poniósł się echem nad basenem. – Słuszna uwaga i lepiej o tym nie zapominaj. Wyszarpnęłam gazetę z jego ręki, by lepiej się przyjrzeć. - Dziewczyno, spokojnie. 3 Hmmm. Powiem tylko tyle, że niedługo nie będzie się musiała zastanawiać, bo sama się przekona :D Na własnej skórze… a raczej… hm.. .tyłku xD

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 9 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Machnęłam na niego ręką, wino przytłumiło nieco instynkty, które w innym wypadku sprawiłyby, że biłabym pokłony przez jego muzyczną królewską obecnością. - Ciii. Muszę się mu przyjrzeć. – Nie byłam pewna dlaczego potrzebuję do tego ciszy, ale najwidoczniej duża butelka wina, którą wypiłam, mówiła, że tak jest. Facet był boski, ale wyglądał na zbyt pewnego siebie i aroganckiego. Otworzyłam gazetę i ją przekartkowałam, dopóki nie znalazłam kolejnego jego zdjęcia. Wygrywam, bo przegrana nie wchodzi w grę. - Creighton Karas Zorientowałam się, że jestem naprawdę pijana, kiedy w mojej głowie pojawiła się myśl, jak bardzo chciałabym być jego nagrodą, gdy wygrywa. Skąd się to do cholery wzięło? Jakbym w ogóle wiedziała, co zrobić z takim facetem jak on. Był tak bardzo spoza mojej ligi, że to nawet nie było zabawne. Rzuciłam okiem na Micka i Tanę, którzy znowu ostro się całowali. I… to znak dla mnie, żeby się zbierać. Zamknęłam magazyn i uniosłam się na drżących nogach. – Myślę, że powinnam już iść. Tana odsunęła się od Micka i uniosła brew. – Skarbie, nigdzie nie jedziesz. Przygotuję ci pokój gościnny. Przynajmniej tyle mogę zrobić, skoro cię upiłam. - Nie musisz. Powinnam jechać do domu. Mam… roślinki, które muszą zostać podlane. Czy coś. Skrzywiłam się, bo nie pamiętałam już czy moja roślinka jeszcze żyje. Nie podlewałam jej odkąd pamiętam. Najwidoczniej zbyt intensywnie myślałam o roślinach, żywych czy martwych, i nie skupiałam się na utrzymaniu równowagi, bo pochyliłam się znacznie do przodu. Mick w porę mnie złapał. – Daj spokój skarbie. Nocujesz u nas. Nie przyjmuję odmowy. – Odwrócił mnie w stronę drzwi prowadzących do domu. – Poza tym wygląda na to, że ktoś musi cię wziąć pod swoje skrzydła, żeby suka zwana inaczej przemysłem muzycznym, nie przeżuła cię i nie wypluła. Moja żona nie jest typem kobiety, która przyprowadza do domu zbłąkane duszyczki, więc musiała zobaczyć w tobie coś, co świadczy o tym, że potrzebujesz pomocy. Upewnimy się, że ją dostaniesz. Zapiekły mnie oczy, odgoniłam więc niespodziewane łzy. Byłam w tym mieście od sześciu miesięcy, nie miałam dosłownie żadnych przyjaciół, a w ciągu jednego

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 10TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness wieczora zostałam najwyraźniej zaadoptowana przez dwoje ludzi, których nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała możliwość spotkać. - Dobranoc Holly. Widzimy się rano kochanie – zawołała Tana za moimi plecami. Poza tymi cudownymi momentami, gdy stałam na scenie, po raz pierwszy od miesięcy na mojej twarzy pojawił się szczery uśmiech i poczułam, że w końcu gdzieś przynależę. Nie trwało to jednak długo.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 10 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness ROZDZIAŁ 2 Holly Wsadzimy twój tyłek do autobusu jadącego do Podunk, jeśli nie będziesz trzymać się ustalonego planu Wix. Ta kręgielnia, w której kiedyś śpiewałaś? Kiedy z tobą skończę nawet nie wpuszczą cię na scenę – wrzeszczał na mnie Morty, kutas-kierownik Homegrown Records, w pokoju konferencyjnym. Minęły dwa miesiące od wieczoru, którego poznałam Tanę i JC wylądował w kolorowych gazetach jeszcze trzy razy od tamtej pory. Nie mogłam tego dłużej znosić. Oficjalnie stałam się pośmiewiskiem Nashville i nie mogłam ścierpieć więcej pełnych współczucia spojrzeń od chłopaków, z którymi jeździłam w trasę. Gdy tego ranka przyjechaliśmy do miasta, poszłam prosto do Tany. Utrzymałyśmy kontakt i za każdym razem kiedy byłam w mieście, starałyśmy się spędzić trochę czasu razem. Była to pierwsza prawdziwa przyjaźń, jaką nawiązałam, odkąd Mary Jane Devo wyszła za swojego ukochanego z liceum, który był Marine i przeprowadziła się na Hawaje prawie dwa lata temu. Nie byłam dziewczyną, która łatwo nawiązuje przyjaźnie – głównie dlatego, że pracowałam tak dużo, jak tylko mogłam i nigdy nie posiadałam dodatkowej gotówki, by iść na zakupy albo na pedicure. Lecz teraz, kiedy to najbardziej się liczyło, żyjąc w nowym mieście i siedząc po uszy w biznesie, w którym nie wiedziałam komu mogę zaufać, Tana ratowała mi życie. Poradziła mi, bym kazała im się odpierdolić i zaryzykowała. Więc tego ranka założyłam gacie dużej dziewczynki, wmaszerowałam do biura i powiedziałam im, żeby poszli się bujać z tym całym gównem JC, bo to wszystko nie było tego warte. Nie planowałam tylko tego, że JC też tam będzie. - Na co ty w ogóle narzekasz? – powiedział, rozpierając się wygodnie na sofie w pokoju konferencyjnym. – W mediach jest o tobie wystarczająco głośno. Może jesteś zbyt zielona, żeby to sobie uzmysłowić, ale nie ma czegoś takiego jak zła prasa.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 11 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Chciałam go walnąć i zetrzeć z jego twarzy ten zarozumiały wyraz. Podpuszczał mnie, czekał, chciał się przekonać czy nacisnę na Morty’iego mocniej i faktycznie wyląduję w tym autobusie do Podunk. - Cóż, w tym wypadku uważam, że się mylisz – powiedziałam, unosząc wysoko głowę. – Miażdżenie mojej kariery nie wydaje się być dobrym biznesem. JC się roześmiał. – Kochanie, dopiero zaczynasz. To jest najlepsza rzecz, jaka kiedykolwiek mogła ci się przytrafić. Myślę, że mógłbym się postarać być bardziej dyskretnym… - powiedział, rzucając okiem na Morty’iego. Morty kiwnął głową. – Bardzo dobrze, w takim razie po sprawie. Och nie. Jeszcze nie skończyliśmy. - Nie wydaje mi się – powiedziałam i wskazałam na JC. – On potrzebuje niańki, która będzie go pilnowała, by trzymał kutasa w spodniach, a nie dziewczyny na niby. Jeśli chcesz ocalić jego karierę, to może skupisz się na wydawaniu muzyki, a nie na jego życiu miłosnym? - Kochanie uwielbiam, kiedy mówisz o mnie tak, jakby mnie tu nawet nie było – powiedział JC przeciągając samogłoski. – Może napiszę dla ciebie piosenkę miłosną. Co ty na to? Traktował mnie protekcjonalnie. Nigdy nie byłam do końca pewna, co oznacza to słowo, ale wiedziałam, że właśnie tak było. - Nie nazywaj mnie- zaczęłam. - Słuchaj dziewczyno, jeśli nie- przerwał mi Morty, prawdopodobnie, by wystosować kolejne groźby, ale Jim, jego partner, wstał i położył obie dłonie na drewnianej powierzchni wielkiego stołu. Oboje się zamknęliśmy i spojrzeliśmy w jego stronę. - Wydaje mi się, że podchodzimy do tego w nieodpowiedni sposób – powiedział kiwając głową i wyglądając jak facet, który ma plan. Zalała mnie ulga na myśl, że Jim może być osobą, która zobaczy w tym jakiś sens. Lecz moja ulga i nadzieja zniknęły tak szybko, jak tylko się pojawiły. - Nie wydaje mi się, żebyśmy potrzebowali od was publicznego zerwania, wręcz przeciwnie. Co do cholery? Wręcz przeciwnie?

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 12 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Spojrzałam na JC, ale on również wyglądał na zaskoczonego. – Mów dalej – powiedział. – Nie mogę się doczekać, by usłyszeć ten pomysł. Byłam pewna, że mogłabym czekać do końca swojego życia, nie usłyszeć tego genialnego pomysłu i nadal byłabym szczęśliwa. W tym momencie prawdopodobnie powinnam była wyjść z pokoju i poszukać jakiejś machiny do cofania czasu, bo miałam dziwne przeczucie, że cała sytuacja ze złej przejdzie w jeszcze gorszą, jeśli chodzi o moją osobę. Jim spojrzał na JC, potem na mnie i w końcu na Morty’iego, jego oczy lśniły z podekscytowania. – JC i Holly się zaręczą, to będzie idealne. Możemy wszystko ustawić. – Zrobił pauzę i zatarł dłonie, jak dziecko w świąteczny poranek. – Sylwester. To jest to. Boone i Holly będą mieli przerwę w trasie koncertowej, a ty JC, załatwimy ci miejsce w Dick Clark’s New Year’s Rockin’ Eve.4 Mógłbyś się oświadczyć o północy, to byłby idealny PR. – Moja klatka piersiowa zacisnęła się w horrorze, a Jim spojrzał na mnie. – Prasa zapomniałaby o tym całym gównie w gazetach, bo uwielbia dobry romans w świecie celebrytów. JC wygłosi oświadczenie o tym, jak to musiał poukładać niektóre rzeczy w swoim życiu, ale teraz ma swoje priorytety i jest gotów, by ruszyć dalej. Nie, to się nie dzieje naprawdę. - Co? Mój głos, który jest w stanie uderzyć w dosyć wysokie, i niekoniecznie miłe dla ucha, dźwięki, kiedy to konieczne, rozległ się w sali konferencyjnej, przez moment miałam nadzieję, że jestem zdolna do tego, żeby rozbić nim szklane drzwi. Niestety nie byłam. Spojrzałam na JC, który zatkał sobie uszy. – Spokojnie dziewczyno. Uwaga na uszy. - Nie możesz się na to zgodzić! – wrzasnęłam. – To szaleństwo! Morty uderzył w stół. – Jezu Chryste, Wix. Uspokój się do cholery. To nie jest tak, że musisz się żenić z facetem. Udawaj przez cztery miesiące, że jesteście zaręczeni. Może dłużej, zależy jak potoczą się sprawy. Zagryzłam wargę dopóki nie poczułam w ustach miedzianego smaku krwi. Był to jedyny sposób, bym mogła się powstrzymać przed krzyczeniem i wyklinaniem ich wszystkich. I może, no wiecie, zamordowaniem ich. Pochodzę z prowincji, wiem, jak ukryć ciało. 4 Specjalny program telewizyjny, który nadawany jest w Sylwestra przez stację ABC. Transmitują między innymi imprezę z Nowego Jorku z Time’s Square. Coś jak u nas Sylwester z Dwójką czy tam z Polsatem xD

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 13 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness W mojej głowie powtarzało się jedno zdanie: Może dłużej? Cztery miesiące. Tyle zostało z mojego kontraktu. Cztery. Miesiące. A potem Homegrown już nie będzie właścicielem mojej duszy. Och, nadal mogą próbować mnie zdyskredytować w muzycznym świecie, ale już nie będą mieli nade mną władzy prawnej. Nie mogłam tego zrobić. JC też nigdy na to nie pójdzie. Prawda? Obeszłam stół dookoła i usiadłam obok niego. – Nie możesz uważać, że to dobry pomysł. Nie możesz na to pójść. JC tylko się uśmiechnął swoim firmowym uśmiechem i położył swoją dłoń na mojej. – Nigdy nie zakładałaś doczepianego kutasa kochanie? Wydaje mi się, że możemy nad tym popracować. Najpopularniejsza para muzyki country. Kurwa, może nawet prawdziwy ślub i w ogóle. – Zmierzył mnie spojrzeniem od stóp do głów. – Wyglądasz zdecydowanie seksowniej niż ostatnim razem kiedy cię widziałem, więc dlaczego nie do cholery? O. Mój. Boże. Wyrwałam swoją dłoń. – Nigdy. Nie ma mowy. Uniósł brew. – Nigdy nie mów nigdy. Odwróciłam się do Morty’iego i Jima. – Mój kontrakt nie zawiera czegoś takiego. Zaręczyny to poważna sprawa i nie możecie mnie do tego zmusić. – Może i brzmiałam, jak nadąsane dziecko, ale byłam śmiertelnie poważna. Jim, który pozował na kogoś w rodzaju ojca rodziny, w przeciwieństwie do Morty’iego i jego fałszywego przyjacielskiego nastawienia, uśmiechnął się do mnie. - Usiądź Holly. Myślę, że możemy wypracować tu jakieś porozumienie. Chcesz tego, co najlepsze dla twojej kariery, prawda? Wzięłam głęboki wdech, zwalczając ochotę, by znowu zacząć krzyczeć. – Tak. Dokładnie tego chcę. Tego, co najlepsze dla mojej kariery, a to na pewno nie jest to, co proponujesz. - Skarbie, jestem w tym biznesie znacznie dłużej niż ty. Musisz nam zaufać. Nie pokierujemy tobą źle. Protekcjonalny ton. Znowu.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 14 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Morty zaczął kontynuować, jakby dyskusja została zamknięta. – To cholernie idealne. JC, podczas swojej ostatniej piosenki poprosisz Holly na scenę i uklękniesz na jedno kolano. Ludzie połkną to, jak rybka przynętę. - Nie możecie tego zrobić! Wszyscy trzej mężczyźni spojrzeli na mnie, a ich uśmiechy sprawiły, że przeszył mnie dreszcz. Jasna. Cholera. - Pogódź się z tym Wix – powiedział Morty z pewnym siebie uśmieszkiem. – To się stanie, albo jedziesz pierwszym autobusem do swojej przyczepy. Może nawet pozwolimy ci zatrzymać pierścionek, kiedy to się skończy. Nic co mogłabym powiedzieć nie zmieniłoby całej sytuacji, przełknęłam więc wszystkie protesty, które chciałam wykrzyczeć i odezwałam się tak spokojnie, jak tylko umiałam – Ta dyskusja nie jest skończona, ale muszę iść teraz na próbę. W głowie mi się kręciło, a żołądek zwijał się w supeł, naciągnęłam czapkę z daszkiem głębiej na oczy i skierowałam się do drzwi, nie czekając na odpowiedź. ***** - Zacznijmy jeszcze raz od początku – zawołałam do chłopaków z zespołu. Chciałam ich przeprosić za to, że traciłam dzisiaj ich czas, ale nie zrobiłam tego, bo musiałabym wszystko wyjaśnić – a nie mogłam. Jednak niemożliwym było skupienie się na muzyce, kiedy moje marzenia prześlizgiwały mi się przez palce. Czego bym nie zrobiła, żeby je ocalić? Czy dam radę jakoś przetrwać tę farsę? Każdy miał swoje granice, ale ja nie wiedziałam, gdzie są moje. Nie było to jednak pytanie, na które znalazłabym w tym momencie odpowiedź, więc lepiej było, żebym się do cholery skupiła. Mieliśmy nową piosenkę, którą chcieliśmy dodać do tracklisty i jeśli nie zbierzemy się do kupy, to na następnym show wyjdziemy na idiotów. Spojrzałam na chłopaków i jeszcze raz poczułam wdzięczność, że Homegrown nie wykiwała mnie również w tym względzie. Mój zespół to niesamowita załoga i byłam szczęściarą, że ich mam. Mogłam skończyć z bandą „dawnych legend muzyki”, ale dostałam muzyków z prawdziwym talentem. Szokujące, prawda? Ta gorycz, którą czułam w stosunku do Homegrown była niedorzeczna. Ciężko było mi pogodzić się z faktem, że musiałam być im wdzięczna za to, że dali mi taką szansę, a teraz żądali ode mnie, bym zgodziła się ta tę szopkę albo wszystko poświęciła. I to było sprawiedliwe? Myślę, że mam szczęście, iż nie wychowano mnie na osobę, która uważa, że życie generalnie jest sprawiedliwe. Poza tym miałam już nieco szczęścia –

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 15 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness gdybym nie wygrała Country Dreams, nadal serwowałabym ogórki w kręgielni. A twoja babcia może nadal by żyła wyszeptał głos poczucia winy w mojej głowie. - Holly, co do cholery? Masz zamiar w końcu zaśpiewać kochanie? Uniosłam gwałtownie głowę, potrząsając nią, by pozbyć się wspomnień, a chłopaki przestali grać… zdecydowanie więcej niż kilka taktów po momencie, w którym powinnam zacząć śpiewać. - Przepraszam. Byłam myślami daleko stąd. - Potrzebujesz przerwy skarbie? – Lonnie, mój perkusista, zapytał, obracając jedną z pałeczek w dłoniach. - Nie, w porządku. Po prostu muszę się skupić. – Chłopaki spojrzeli na siebie i nagle zaczęłam się zastanawiać, czy coś mi nie umyka. – Co? W końcu odezwał się Darius, mój basista. – Tęsknisz za domem myśląc, że będziesz daleko w wigilię? Bo my zdecydowaliśmy, że lecimy do domu za własne pieniądze zaraz po koncercie. Powinnaś zrobić tak samo. Mówił o koncercie, który miał się odbyć za trzy dni i dzięki któremu w końcu znajdę się na scenie Madison Square Garden w Nowym Jorku. Mówił o zupełnie innym świecie. Stara ja, dziewczyna z Gold Heaven w Kentucky, która będzie wykonawcą występującą przed gwiazdą muzyki country na tak imponującej scenie. Miałam tylko nadzieję, że nie będę mieć tremy. Rozważyłam pytanie Dariusa. Tęskniłam trochę za domem, ale nie dlatego, że chciałam jechać do domu – dlatego, że tak naprawdę nie miałam domu, do którego mogłabym się udać. Jedyna rodzina, jaka naprawdę miała dla mnie znaczenie, leży dwa metry pod ziemią. Pierwsze święta bez babci będą okropne. Mój pierwszy wieczór bez niej był bardzo trudny, więc dlaczego to miałoby boleć mniej? Może zasługuję na ból. Może sama sobie na niego zapracowałam. Tyle tylko, że stracenie takiej okazji nie przywróci jej życia, ani nie sprawi, że pozbędę się winy, którą dźwigam na swoich barkach. Nic tego nie sprawi. - Jesteś gotowa Holly? Otrząsnęłam się z tego najszybciej, jak mogłam – JC, ludzie z wytwórni, poczucie winy – wyprostowałam się, stojąc w swoich znoszonych kowbojkach. - Gotowa. Zacznijmy od początku.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 16 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Reszta próby poszła dobrze, bo zmusiłam się do skupienia na tym jednym momencie, skupienia tylko na muzyce. Śpiewanie swoich piosenek, mimo, że była to tylko próba, wystarczyło, by w końcu wyciągnąć mnie z tego mrocznego miejsca, w które powoli się staczałam. Pakując sprzęt po zakończeniu próby, spojrzałam na zegarek. Jechałam do Micka i Tany na kolację, a potem do domu, żeby się spakować na dwa kolejne występy, które mieliśmy przed przerwą. Pierwszy przystanek to Filadelfia, a potem Nowy Jork. Założyłam torbę na ramię i poczułam wibracje telefonu. Wyjmując go z kieszeni zauważyłam, że przyszedł sms od Tany. T: Przecież mówiłaś, że nie masz zamiaru tego robić!! Szybko wystukałam odpowiedź. H: O czym ty mówisz? Odpowiedź dotarła dopiero, kiedy wsiadałam do swojego samochodu. T: JC. Zaręczyny. Zadzwoniłam do Tany, jak tylko wyszłam z wytwórni i pojechałam na próbę. Liczba słów na ‘k’, które wyrzuciła z siebie podczas tej rozmowy, była naprawdę imponująca. Prawie przebiła w tym panią Finchy, sąsiadkę babci, kiedy komornik przyszedł do niej by zabrać jej nowiutki błyszczący kabriolet, bo jej wygrane w bingo nie pokrywały wszystkich opłat. Zanim zdołałam wystukać odpowiedź, telefon zadzwonił. Tana. - Nie zrobię tego – odpowiedziałam. - Um, kochanie czy widziałaś już może Perez Hilton?5 Bo na jego stronie jest zdjęcie JC, który kupuje pieprzony pierścionek zaręczynowy. I jest cały w uśmiechach. Co? Nie ma mowy. Nie. Ma. Mowy. - To niemożliwe. Oni dopiero- - Rozłącz się i sprawdź w Google Holly. Jest tam. To się dzieje naprawdę. Postawią cię przed faktem dokonanym i nie tracą ani chwili. Potrzebujesz planu. - Planu? 5 Mario Armando Lavandeira, Jr, bardziej znany jako Perez Hilton – amerykański publicysta, bloger oraz osobowość medialna, rzadziej aktor. Jego blog, Perezhilton.com zawiera plotki na temat celebrytów, nierzadko kontrowersyjne.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 17 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness W głowie mi się kręciło, mój mózg starał się coś wymyślić, cokolwiek, ale nic nie przychodziło mi do głowy. Nic, poza wizją mnie w Dick Clark’s New Year’s Rockin’ Eve i słowami „pieprz się” padającymi z moich ust, kiedy JC zadaje to wiekopomne pytanie. Moja kariera się skończy. Moje marzenia rozlecą się na kawałki. Tana miała rację, potrzebowałam planu. Bo kupowanie biletu do domu nie będzie częścią mojej przyszłości. Pogodziłam się z wieloma rzeczami w swoim życiu, lecz porażka nie była jedną z nich.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 18 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness ROZDZIAŁ 3 Creighton Wigilia, Nowy Jork Znudzony. Nie był to bezpieczny stan rzeczy dla faceta takiego jak ja. Gdy byłem znudzony działy się naprawdę złe rzeczy. Miałem wtedy tendencję do interesowania się wrogimi przejęciami innych firm, kiedy potrzebowałem czegoś, co napędzałoby moją adrenalinę. Albo wychodziłem w miasto, podrywałem trzy kobiety i przedstawiałem je sobie w najbardziej sprośny z możliwych sposobów. Osądzajcie mnie ile chcecie, gówno mnie obchodzi, co o mnie sądzicie. Głównie dlatego, że posiadam połowę tego miasta, a druga jego połowa nie jest na tyle warta, żeby ją mieć. Sami możecie sprawdzić moje spodnie od Gucciego w okolicy krocza. Nawet śladu twardości na myśl o czworokącie. Trójkąty są niemodne, ale to dosyć smutna sytuacja, kiedy nawet czworokącik nie jest w stanie zainteresować mojego kutasa. Bo jestem cholernie znudzony. Wstałem z krzesła i podszedłem do okna swojego wieżowca. Widzicie to, tam na dole? Piąta Aleja i moje miasto. Jesteśmy nieco na południe od parku, co oznacza, że wszędzie wiszą bożonarodzeniowe lampki. Nienawidzę pieprzonych Świąt. Kolejne wolne dni, które przypominają mi o rzeczach, o których wolałbym zapomnieć. Ale koniec z tym gównem. Wyjąłem telefon z kieszeni i przesunąłem kciukiem po ekranie. Miałem setki numerów telefonów, pod które mógłbym zadzwonić i w mniej niż piętnaście minut mieć jakąś laskę nabitą na swojego kutasa, nawet w Wigilię. Ponownie czekałem na jakiś znak zainteresowania w swoich spodniach, nic.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 19 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Mój kutas musiał się zepsuć. Nie ma na to innego wyjaśnienia – poza tym, że znudziły mnie dostępne opcje. Wiem, że zaczynam się powtarzać, ale naprawdę dzieją się złe rzeczy, kiedy się nudzę. Moja przeszłość jest dosłownie usiana błędami, które powstały w wyniku sytuacji właśnie takich jak ta. Ale wiecie co? Jestem w nastroju, by popełnić kolejny błąd. Przyszedł czas bym chwycił swój płaszcz i przekonał się w jakie kłopoty mogę się wpakować dzisiejszego wieczora.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 20 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness ROZDZIAŁ 4 Wigilia, Nowy Jork Holly Postawiłam, że podaruję sobie na święta mężczyznę. Dokładnie tak, mężczyznę. Mogę to zrobić. Naprawdę mogę. Tak sądzę. Być może. Już od drzwi zaczęłam sunąć wzrokiem po luksusowym hotelowym barze, szukając prawdopodobnego kandydata. Whisky, które wypiłam na after party sprawiło, że teraz w głowie lekko mi szumiało, ale w dobry sposób. Potrzebowałam jednak czegoś zdecydowanie więcej niż odwaga w płynie, by przekonać się do tego planu. Myślę, że można powiedzieć, iż to jest moje pierwsze rodeo. I oczywiście musiałam wybrać coś, co było zdecydowanie spoza mojej ligi. Lecz kto mógł przewidzieć, że hotelowy bar będzie dosłownie ociekał luksusem. Rose Club w Hotelu Plaza. Na Piątej Alei w Nowym Jorku. Zwalczyłam ochotę, by sprawdzić, czy moje kowbojki nie zostawiają na dywanie śladów błota i zastanawiałam się czy to pierwszy raz, kiedy prosta dziewczyna z Kentucky weszła do tego typu przybytku mając na sobie takie buciory. Mimo to były one częścią mojego stroju scenicznego, a frędzle i inkrustowana kryształami górskimi skóra była zdecydowanie ładniejsza niż ta, z której zrobiono moje stare kowbojki, które zostawiłam w busie. Niebiesko-fioletowy odblask, jaki dawały zdobienia w tym pomieszczeniu sprawiał, że wnętrze wyglądało jak skąpane w soku z winogron. Jedno spojrzenie na kilka osób, które tu dzisiaj przyszły i już wiedziałam, że są z całkiem innej planety niż ja. Odepchnęłam jednak na bok porównania i zbliżyłam się do lśniącego drewnianego baru. Jeśli miałam zamiar to zrobić, to będę potrzebowała jeszcze więcej odwagi w płynie.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 21 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Usiadłam na jednym ze stołków doskonale świadoma faktu, że moja krótka jeansowa spódnica, podjeżdża do góry. Facet w garniturze, siedzący nieco dalej, mierzył wzrokiem moje nogi i jednocześnie popijał alkohol ze swojej szklaneczki. Nie mogłam określić jego koloru, bo wszystko wydawało się nienaturalne z powodu odcienia światła. Byłam jednak za nie wdzięczna. W tym kolorze było coś seksownego i jednocześnie odprężającego, co dawało mi odwagę do realizacji mojego planu. Moja lista życzeń na święta może i była krótka, ale bardzo konkretna. Facet z wystarczającą ilością pewności siebie i gorącym ciałem, który dzisiejszego wieczora oderwie moje myśli od żałoby. Chwyciłam menu i je otworzyłam. Zobaczyłam dokładnie tę stronę, której potrzebowałam. Whiskey. Najlepszy rodzaj. Szczęka mi opadła, kiedy przeczytałam ceny. - Jasna cholera. Szesnaście dolarów za Jacka Danielsa? Co to ma być? Czy Jack powstał z martwych i osobiście ją przyrządził? Jasny… gwint. – Mój głos poniósł się echem i wszyscy w pomieszczeniu, łącznie z barmanem w odjazdowym smokingu, odwrócili głowy w moim kierunku. Facet siedzący niedaleko musiał odebrać to, jako rodzaj zaproszenia, bo wsunął się na stołek obok mnie. Jego uśmiech był przymilny, podobnie jak słowa. - Kupię pięknej dziewczynie drinka. – Kiwnął głową na barmana. – Dopisz do mojego rachunku, cokolwiek sobie zażyczy. Cóż, nie zajęło to długo. Opuściłam szybko wzrok i zauważyłam, że pokaźny brzuszek napinający jego koszulę, zdecydowanie dyskwalifikował go jako posiadacza gorącego ciała na mojej świątecznej liście. Ale może nie powinnam wybrzydzać? Nigdy nie byłam częstą bywalczynią barów, ale kiedy kilka razy po koncercie wyszłam gdzieś z chłopakami, wydawało mi się, że zawsze przyciągam tych facetów, którzy zbyt wiele czasu spędzają w podróży, a zbyt mało na hotelowej siłowni. Poczułam rezygnację. Może nic lepszego mi się nie trafi? Jedno było pewne, mimo przyjemnego uczucia, jakie daje whiskey – to był najgłupszy pomysł świata. - Dziękuję, ale myślę, że jestem dzisiaj nieco zagubiona. – Zamknęłam menu. – Prawdopodobnie powinnam już wracać do swojego pokoju. Wytwórnia umieściła mnie w Plazie i był to niejako ich wyraz dobrej woli, że zgodziłam się na koncert w Wigilię, w innym wypadku nigdy nie wydałabym takiej kasy na hotel, nawet, gdybym miała nieco „wolnej” gotówki – a nie miałam.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 22 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Facet położył mi dłoń na ramieniu. – Jak możesz być zagubiona, skoro właśnie cię znalazłem? Ten tekst był badziewny, nawet nie wiem, czy można by go było zaliczyć, jak tekst na podryw. Tak czy inaczej, lepiej mi będzie z obsługą hotelową i użalaniem się nad sobą. Zeszłam ze stołka, ale jego uchwyt się zacieśnił zanim jego dłoń wylądowała na mojej nodze, praktycznie natychmiast podciągając spódnicę do góry. - Nie możesz jeszcze iść. Nawet się nie poznaliśmy. Po prostu pozwól, że kupię ci drinka. Obiecuję, że to będzie warte zachodu kochanie. Pod wpływem jego dotyku, poczułam dreszcz obrzydzenia, chciałam się od niego odsunąć, ale schwytał mnie w pułapkę. Najwyraźniej musiał myśleć, że jestem dziwką, ale moja spódniczka nie była aż tak krótka. Sięgnęłam w dół, żeby strącić jego dłoń z mojego uda, wbiłam nią nawet paznokcie, ale on tylko zacisnął ją mocniej. Poważnie wszechświecie? To dostaję, kiedy chcę się nieszkodliwie zabawić? Niesprawiedliwe. Szarpnęłam za jego dłoń i otworzyłam usta, by powiedzieć, żeby mnie puścił, kiedy za mną rozległ się głęboki głos. - Byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś zabrał swoje łapska z dala od mojej żony. Przy pomocy jednego gładkiego ruchu niechciany dotyk zniknął, a facet chwiał się na swoim stołku. Moje spojrzenie powędrowało od jego starań, kiedy starał się zachować równowagę, za moje lewe ramię. Kolejny facet w garniturze. Tylko, że tym razem zamiast być po 50-tce i mieć znaczną nadwagę, ten mężczyzna mógłby być darem Boga dla kobiet. A może po prostu prezentem od Świętego Mikołaja w formie ratunku? Bo, jasna cholera. Ciemnobrązowe włosy idealnie opadały mu na czoło, a jego kości policzkowe mógłby wyrzeźbić jeden z tych słynnych włoskich artystów. Mój przesiąknięty whiskey mózg uświadomił sobie, że skądś go kojarzę, kiedy jego ciemne spojrzenie skupiło się na mnie, jakby wyzywając do tego, bym podjęła grę. Nie wiedziałam dlaczego to robił, ale dla niego… Mogłabym być chętna by spróbować. Seksowny mężczyzna w garniturze uniósł dłoń i wziął kosmyk moich włosów między palce. Jego brązowe spojrzenie nie odrywało się ode mnie. – Kochanie, mówiłem ci, że w grę podrywanie-obcych, żebym zrobił się zazdrosny, będziemy się bawić w Sylwestra, nie w Wigilię.

Meghan March – Dirty Billionaire #1 – Dirty Billionaire str. 23 TŁUMACZENIE I KOREKTA: Mrs_Darkness Drugi facet zrobił kolejny krok w tył, wspomnienie o jego dotyku zbladło tak szybko, jak się pojawiło. To było jak obserwowanie praw natury: samiec beta ustępuje samcowi alfa, a seksowny facet w garniturze zdecydowanie był tu samcem alfa. Nie wiem jakie feromony wydzielał, ale sprawiły, że zaczęłam się wiercić na stołku i pochylać do niego coraz bardziej, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. To było milion razy lepsze niż myśl o zapoznaniu się bliżej z padem Dotykalskim. Sięgnęłam w dół, by potrzeć ramię w miejscu, gdzie chwycił mnie ten palant, na skórze już uformował się zaczerwieniony ślad. Samiec Alfa nie przeoczył mojego gestu. Położył zaborczo dłoń na moim ramieniu i niskim, groźnym tonem zwrócił się do Dotykalskiego – Jeśli nie chcesz spędzić całego roku na zbieraniu swoich zębów z podłogi, to sugeruję, żebyś zapłacił swój rachunek i spieprzał stąd, zanim stracę nad sobą panowanie. Nigdy nie obmacujesz kobiety, która wyraźnie nie jest tym zainteresowana. Dotykalski najwyraźniej jeszcze nie rozpoznał Alfy. – Przyszła tutaj i wyglądała, jakby szukała faceta. Była zainteresowana do cholery. Może powinieneś trzymać swoją kobietę na krótszej smyczy, skoro nie potrafisz jej kontrolować. Otworzyłam usta, żeby mu powiedzieć, że zdecydowanie nie byłam zainteresowana, ale Alfa odezwał się pierwszy. - Sugeruję, żebyś odszedł póki jesteś jeszcze w stanie to zrobić. Wyraz jego twarzy musiał być jeszcze groźniejszy niż słowa, bo Dotykalski pstryknął palcami na barmana, który przesunął w jego stronę oprawiony w skórę notesik. Najwyraźniej również musiał słuchać całej wymiany zdań, bo szczerzył zęby w zadowolonym uśmieszku. Alfa objął mnie ramieniem i przyciągnął do swojej solidnej klatki piersiowej. Ledwo mogłam się powstrzymać przed mruczeniem i ocieraniem się o niego jak kotka w rui. Co mnie naszło? Nigdy wcześniej nie reagowałam w taki sposób na mężczyznę. Powinnam chcieć zmyć z siebie dotyk tamtego faceta, ale zamiast tego chciałam tylko być jeszcze bliżej przywódcy stada, stojącego za mną. Dotykalski otworzył notesik i zaczął szukać portfela. Samiec Alfa rzucił – Upewnij się, że zostawiłeś porządny napiwek. Drugi facet zaczął liczyć banknoty, a Alfa zaczął przesuwać kciukiem po moim brzuchu, dokładnie pod piersiami. Z każdym pociągnięciem dociskałam się do niego coraz bardziej, wydawało mi się, że wszystkie zakończenia nerwowe w moim ciele obudziły się do życia jednocześnie.